05 kwietnia 2015

103. Kością na siano

Pamiętam, jak strasznie cieszyłam się na odfoliowanie gry „Super Farmer Delux”. Jakie było moje zaskoczenie, gdy odkryłam, że przypadkowo nabyłam starszą wersję z zupełnie innymi zasadami… Czy mój zawód utrzymał się po pierwszej rozgrywce?

Wyczekiwana bardzo przeze mnie gra „The Sims 4″ zawiodła mnie w pierwszych dniach do tego stopnia, że zupełnie nie interesowały mnie dodatkowe atrakcje pojawiające się w ostatnich miesiącach. Niedawno postanowiłam się przełamać i zagrać po raz drugi – z mniejszym zapałem i większą uwagą. Czy dalej Simsy przegrywają swój czas?

Zimą w sklepach kalendarzy bywa mnóstwo. Zazwyczaj ich unikam, bo z doświadczenia wiem, że z tego rodzaju pamiętnikarstwem wytrzymuję maksymalnie do połowy lutego – dlaczego jednak zdecydowałam się na tegoroczną propozycję Beaty Pawlikowskiej?

Początek pracy okazał się na tyle absorbujący, że miałam problem z dojazdem do biblioteki, nie wspominając o tak zapamiętałym czytaniu książek jak miesiąc temu. Nie byłabym jednak sobą, gdybym w desperacji nie zajrzała do własnych zapasów ;)

25 lutego 2015

98. Ciepła Wola

W przeciwieństwie do mnie moja mama nie lubi gotować. Jej sposobem na odrobinę przyjemności w tym przykrym obowiązku jest ulubiony film. Też bardzo lubię, jak coś leci w tle, mimo że aktywności kulinarne to u mnie przednia zabawa. Ostatnio tę funkcję spełnia sitcom „Miodowe lata”.