W ciągu ostatnich kilku miesięcy z Tomkiem mieliśmy dwa wiodące tematy nawracające w naszych rozmowach – biadolenie nad coraz gorszym stanem naszego telewizora i marzenie o nowym ;)

Nasza historia pokazuje, że chcieć to móc – nawet przy tak prozaicznej zachciance, jak kino domowe do gier (bo po co nam kablówka…). Wreszcie, przypadkowo w moje urodziny udało nam się pojechać w poszukiwaniach do ulubionego centrum handlowego.

Nowy nabytek kupiliśmy w czwartym sklepie :) Potem zorganizowaliśmy transport, użyliśmy naszego nożyka do otwierania fajnych zabawek, Tomek połączył kilka kabelków, powprowadzał hasła i zaczęła się zabawa. W tym momencie mam już jasno określone wrażenia!

Zacznę od konsoli, głównie do tego potrzebny był nam ten gadget. Nareszcie nie muszę ślipieć nad każdym tekstem pojawiającym się w czasie rozgrywki. Jakość plastycznych produkcji Nintendo jeszcze bardziej – nawet mi trudno to objąć wyobraźnią – zachwyca. Byliśmy oboje pod równie wielkim wrażeniem gdy ruszył Wiedźmin na PS4 – Tomek aż skończył grę ;) Wszystkie efekty są dodatkowo spotęgowanie głębokim dźwiękiem. Wystarczy mi miska czereśni i mogę się zatracić…

owocki

Ponieważ telewizor już nie jest z epoki naszego liceum (jak poprzednik) mamy swobodny dostęp do Internetu. W swojej słabości do mało ambitnych seriali musiałam zerknąć na takie aplikacje jak YouTube, Ipla, TVN Player lub VOD. Jeżeli trochę popstrykam w opcjach to mogę sobie ustawić naprawdę kinową jakość! Ciekawostka nie dotycząca najnowszej zabawki – z jakiejś przyczyny tu reklamy wyświetlają się tylko przed odcinkami, to duże ułatwienie do małego maratonu ;)

DVD z komputera działa elegancko. Podobnie pliki HD, gorzej ze starszymi lub animowanymi produkcjami – pojawiają się takie nieprzyjemne paski przy przesuwaniu się obrazu. Z najnowszych wpisów na forach jednak wynika, że to wina komputera, więc czepiam się złego urządzenia.

Największą zaletą tego telewizora jest to, że oboje wynaleźliśmy kilka produkcji, które – niczym 3 lata temu – zamierzamy obejrzeć w swoim towarzystwie…

Ten obrazek zajmuje całą ścianę i jest bardzo obiecującą zabawką. Niemała cena telewizora już zaczyna nam się zwracać – 10/10

 

Zdjęcie z avforums.com

 

2 Odpowiedzi na “115. Pół pokoju zabawy!”

  1. Tomek pisze:

    Trzeba było ustawić komputer w tryb wyświetlacza telewizyjnego i już wszystko działa ;-D A poprzedni telewizor kupiłem na pierwszym roku studiów, nie w liceum!

  2. Ewaleśnik pisze:

    Ja się na ustawieniach nie znam, ale przyznaję, działa i to lepiej niż wcześniej :)

    Dzięki za informację

Odpowiedz na „Tomek