Dlaczego w ogóle patrzę na zgrzebne butelki żeli Original Source? Bo opakowanie to ich jedyna wada :)

Firmę poleciła mi trzy lata temu Shojin – kupiłam bez większego przekonania, bardziej żeby sprawdzić coś co zostało mi zarekomendowane. Moje zaskoczenie było bardzo duże, ponieważ wegański produkt nie tylko że się pieni, to utrzymuje bardzo długo intensywny, mocno-owocowy zapach. Dlatego w ciągu tego czasu systematycznie zaopatrywałam się w kolejne propozycje firmy.

Żeli kokosowych miałam już kilka w swojej kolekcji, jednak ten sprawiał mi szczególnie dużo przyjemności. Przede wszystkim zapach nie przypominał oryginalnego smaku tego owocu, ale bardziej batonik Princessa (który lubiłam sobie zjeść po orzeźwiającej kąpieli). Produkt dodatkowo cudownie się pieni, to dla mnie jest dosyć istotne.

Princessa kokosowa

Konsystencja produktu była trochę rzadka, ale to nie jest jakieś szczególnie uciążliwe. Bardziej narzekam na opakowanie, które otwiera się na dole, w związku z czym łatwo jest całość ubrudzić i zbyt wcześniej niepotrzebnie wylać cenny żel. Szczęśliwie niedawno Original Source wprowadziło butelki półlitrowe które są otwierane w bardziej tradycyjny sposób :)

Z klasycznych, nielimitowanych propozycji Original Source Coconut jest najbardziej przeze mnie wyczekiwany i satysfakcjonujący.

original source kokosowy

 

8/10

 

Zdjęcia z originalsource.co.uk, hasla.kobieta.gazeta.pl i ilewazy.pl

Dodaj komentarz