98. Ciepła Wola
25 lutego 2015

98. Ciepła Wola

W przeciwieństwie do mnie moja mama nie lubi gotować. Jej sposobem na odrobinę przyjemności w tym przykrym obowiązku jest ulubiony film. Też bardzo lubię, jak coś leci w tle, mimo że aktywności kulinarne to u mnie przednia zabawa. Ostatnio tę funkcję spełnia sitcom „Miodowe lata”.

Powszechnie znany odnośnik amerykańskiej komedii („Honeymooners„) opowiada o perypetiach dwóch zaprzyjaźnionych rodzin – tak poznajemy ubogą, ale przytulną codzienność na warszawskiej Woli. Na pierwszym planie jest otyły, gburowaty tramwajarz Karol, a u jego boku stoi cierpliwa żona i głupkowaty, zakochany w kanalarskim fachu przyjaciel z rozbrajającym poczuciem humoru. W tle jest krzykliwa sąsiadka (Danka), kryminalista Kurski, stereotypowa teściowa, szef i kilku innych mniej istotnych postaci.

miodowe lata

Najbardziej w „Miodowych latach” urzeka mnie ciepła atmosfera domu Krawczyków. Mimo niewielkiej kasy, niespełnionych marzeń i ciągłych przepychanek bohaterów dzielenie z nimi wieczoru jest bardzo odprężające.

Nie ukrywam, że poziom serialu jest dosyć niski, nierzadko wręcz prymitywny. Jednocześnie żarty, gesty, klasyczne już powiedzonka (np. ulubione TomkaNie karoluj mi teraz„) cały czas bawią mnie do łez. Z pewnością to duża zasługa aktorów; wtedy jeszcze niedocenionych, a dziś kojarzonych głównie z fenomenalnych kreacji („Ranczo„) – zwłaszcza Cezary Żak, Artur Barciś, Dorota Chotecka i Marta Lipińska. Nie mogłabym jednak nie napisać o Agnieszce Pilaszewskiej, która stworzyła najbardziej uroczą kurę domową w historii polskiej telewizji.

Dziś szczególnie doceniam również teatralną formę tej produkcji. Rzeczywiście serial był kręcony w Teatrze Żydowskim z udziałem publiczności (dlatego może ten zawsze drażniący sitcom tu nie był podłożony?). Większość akcji ma miejsce w tekturowym pokoju z kuchnią i ta inność – nie tylko w stosunku do współczesnych pomysłów ale i do innych propozycji Polsatu – bardzo mi się podoba.

teatralne miodowce

Jak już wspomniałam humor „Miodowców” nie jest zbyt ambitny. Czasami pomysły są bardzo fajne, ale cały wątek z biegiem minut robi się już zbyt głupi. Kilku odcinków w ogóle nie oglądam, bo są tak przekombinowane że cała produkcja traci mnóstwo uroku, a to przede wszystkim on mnie tu urzeka ;)

Mimo tych kilku słabszych epizodów „Miodowe lata” to idealna pozycja na umilenie sobie lepienia pierogów – 8/10

 

Zdjęcia z youtube.com, tntorrent.info i forum.media2.pl

2 Odpowiedzi na “98. Ciepła Wola”

  1. Zgadzam się i sama bardzo lubię ten serial. Tfu! Lubiłam ! Do momentu wymiany pierwszej aktorki na prawdziwą Żonę „Krawczyka” – od tej pory nie oglądam…

  2. Ewaleśnik pisze:

    Tak, te odcinki są zdecydowanie słabsze. Nie chodzi tylko o Katarzynę Żak, ale ewidentnie skończyły się twórcom pomysły…

Dodaj komentarz