72. Ziaja agrestowo-jabłkowa
29 października 2014

72. Ziaja agrestowo-jabłkowa

Nie jestem osobą, która w październiku tęsknie patrzy za słońcem. Wręcz przeciwnie, w czasie upałów nie mogę się doczekać, aż obniży się temperatura, liście przybiorą charakterystyczną barwę a w warzywniakach pojawią się grzyby i sezonowe owoce. Niemniej wiosna jest dla mnie odczuwalna za każdym razem, gdy sięgam po mydło pod prysznic Ziai – jabłko-agrest.

Żel z serii Blubel, dlatego opakowanie jest trochę gorzej wykonane. Kształt butelki i rysunki owoców są takie jak zwykle, ale miękki przezroczysty plastik jest trochę gorszej jakości. Co nie zmienia faktu, że nadal proste logo mi się podoba ;)

Odnośnie samego kosmetyku jasnozielony kolor i świeży, orzeźwiający zapach zdecydowanie mnie do siebie przekonały. Nie tylko mnie ponieważ zauważyłam zainteresowanie u mojej nastoletniej szwagierki. Dobry pomysł na drobny, jaskrawy i soczysty prezent dla dziewczynki ;)

Konsystencja jest idealna, łatwo się pieni i cudnie, intensywnie pachnie. Jak zwykle jestem zachwycona ceną oraz dużym opakowaniem. To może nie jest najlepsze mydło serii, ale zdecydowanie jeden z mocniejszych produktów tej marki.

ziaja bluble

Problemem jednak bywa dostępność – poza punktami Ziaja dla Ciebie nigdzie tego produktu nie widziałam, a szkoda. Ich inne mydełka są bardziej popularne, ja jednak w Rossmanie kilka butelek bym podmieniła ;)

Druga wada dotyczy estetyki. Jak wspomniałam opakowanie jest tanie, z czasem pod przezroczystą naklejkę dostało się powietrze, tworząc brzydkie, mleczne wybrzuszenie. Lubię ładne oprawy, dlatego to jest dla mnie minus.

Upałów unikam, ale przyjemnie jest poczuć trochę wiosennego, porannego nastroju o każdej porze roku ;) 7/10

some ripening gooseberries on the branch

 

Zdjęcia z kosmetyki.stylistka.pl, vk.com i dailytips.pl

Dodaj komentarz