52. W globalnej wiosce :)
05 czerwca 2014

52. W globalnej wiosce :)

Przy wyjątkowych zakupach emocje są zawsze ogromne, zwłaszcza kiedy dany przedmiot ma przyjechać kurierem/pocztą. Pilnowanie, żeby ktoś na pewno był w domu, i pół dnia z nosem w oknie to w naszym przypadku standard, dlatego tak to wyglądało dziś do godziny 12:00. W końcu kurier zapukał do moich drzwi, było duże pudełko i po ekscytującej operacji z nożykiem, porozcinanymi kartonami, kabelkami, foliami, podłączeniami i aktalizacjami można było w końcu włączyć świeżutkie Wii U.

Pierwsa sprawa to przyjemne zakładanie konta. Rejestracja dzieli się na część bardziej formalną (wprowadzenie daty urodzenia, kraju [z regionem], maila i innych tego typu informacji) oraz przyjemniejszą – tworzenie Mii. Tym razem można to zrobić albo w sposób znany z poprzedniej konsoli, albo za pomocą zdjęcia gracza. Wystarczy ustawić kontroler naprzeciwko siebie, zrobić zdjęcie, dopasować włosy i twarz wyjdzie sama. Najczęściej groteskowo brzydka, ale na dzień dobry zabawy przy tym jest mnóstwo :) To trochę trwa, ale biorąc pod uwagę, że cały proces odbywa się za pośrednictwem kontrolera-tableta łatwiej było się tym bawić niż niecierpliwić. Po wszystkim jesteśmy już „w Internecie”.

I to jest to, co przekonało mnie do samej zabawki najbardziej! Wchodząc w Menu oczekiwałam zwykłych kwadracików z dostępną grą i ustawieniami. Jednak najpierw pojawiła się moja postać, kamera się oddaliła, wyjawiły się porozrzucane kwadrciki, a z góry ekranu zaczęły nadbiegać inne Mii w stronę konkretnych propozycji – gier (posiadanych i nieposiadanych przeze mnie), YouTube’a, opcji itd. To rzeczywiści ludzie, którzy w tej chwili również siedzą przed WiiU i korzystają z tych aplikacji i pozycji. Przypomniało mi się pojęcie „globalnej wioski” maglowane na moich niedoszłych studiach, zgodnie z którą mamy do siebie bardzo łatwy dostęp bez względu na bariery przestrzenne i czasowe. W tym wypadku dla mnie to bardziej odczuwalne niż nawet Facebook, ponieważ tam widzę tylko moich znajomych i potencjalnych znajomych. Tutaj ten ogrom aktualnie korzystających użytkowników jest widoczny, więc bardziej działa na wyobraźnię. Zwłaszcza że co jakiś czas nad konkretnymi ikonkami graczy wyświetlają się ich rysunki wykonane rysikiem na tablecie (czasami naprawdę zjawiskowe!) oraz komentarze – „My very first race” (Mario Kart 8) / „I didn’t know he is so strong” (The Legend of Zelda: Wind Walker) / „Fifth level!” (Donkey Kong: Tropical Freeze) / „385 kcal” (Wii Fit U) itd.

Jedyna wada jest bardziej techniczna: niestety przy korzystaniu z większej ilości remote’ów Wii U przez cały czas udostępnia ruchy wszystkim graczom, w związku z czym samo uruchomianie jest nieprzyjemne i wprowadza dużo chaosu. To problem bardziej konsoli niż gry, ponieważ w tym samym wypadku przy poprzedniej wersji sprzętu zawsze najpierw ustala się gracza „dowodzącego”, dlatego jest więcej porządku i czasu na samą zabawę.

Po jedenastu godzinach jestem jednak WiiU zachwycona! Ładna konsola, niezwykle łatwy dostęp do Internetu (gdzie gracze są bardzo przyjaźnie nastawieni, chociaż to bardziej zasługa rodzinnego profilu Nintendo :) ) oraz nieskończona ilość świetnej zabawy jeszcze zanim włączy się samą grę. 10/10

 

2 Odpowiedzi na “52. W globalnej wiosce :)”

  1. Shojin pisze:

    Ewaleśniku! Trzeci akapit od dołu! Wkradło Ci się małe bijące po oczach słówko „urzytkowników” n___n

    A już przechodząc do samego sprawozdania wrażeń i recenzji konsoli.. ..mam wrażenie, że nawet i mnie zachęciłaś do tego typu zabawki. ;) Sama, co prawda, na zakup czegokolwiek do grania raczej się nie skuszę, żeby nie mieć takiego zjadacza czasu, ale jak bym przypadkiem u Ciebie kiedyś zawitała.. n___n

  2. Ewaleśnik pisze:

    Błąd poprawiony, dzięki za uwagę :)

    Zapraszam w zniecierpliwieniu, bo za jakieś 2 miesiące będziemy już stąd znikać. Przez ten „ostatni dzwonek” oboje z Tomkiem bardzo tu na Ciebie czekamy! :D

    Przy Wii U na pewno czeka nas sporo zabawy, bo konsola rzeczywiście daje możliwość jednoczesnej gry kilku osób ^^ Wobec tego ponownie gorąco zapraszam!

Dodaj komentarz