Niedawno dowiedziałam się, że najlepiej sprzedającą się wyścigówką jest „Mario Kart Wii” z roku 2008. Po kilku godzinach gry doszłam do wniosku, że to najlepsza produkcja na tę konsolę, wobec czego nie jestem zdziwiona tym sukcesem. Dlaczego?

  • Zawsze lubiłam gry wyścigowe, ale w dzieciństwie brakowało mi czegoś, co będzie zwariowane, kolorowe i bardziej dostosowane do młodszych odbiorców – to idealna propozycja dla osób, które poszukują czegoś podobnego ;)
  • Jak sama nazwa wskazuje pojawia się tu postać dzielnego hydraulika, do którego mam wielką słabość. Twórcy również w tym przypadku nie zawiedli swoich fanów, ponieważ tak jak w każdej innej produkcji Super Mario jest bardzo dużo uroku, perfekcyjnie dopracowanej grafiki i dobrej muzyki. Miłośnicy mają bogaty wybór spośród takich bohaterów Nintendo, jak (między innymi) Yoshi, Toad, Luigi, Donkey Kong lub Wario. Mimo tego, że ta gra nie dotyczy stricte przygód mających na celu wyzwolenia księżniczki Peach emocji w czasie wyścigów jest mnóstwo!
  • Mimo tego, że „Mario Kart Wii” wałkuję już jedenasty miesiąc cały czas wyświetlają mi się nowe możliwości. W czasie zdobywania kolejnych złotych medali udostępniają się nowi bohaterowie (których jest aż 24 + Mii), pojazdy, trasy lub nawet kolejny tryb gry – z wyjątkowo trudnym poziomem trudności. Biorąc pod uwagę, że gram bardzo długo jestem zachwycona, że cały czas odblokowuje mi się coś nowego.
  • Uzyskanie pierwszego miejsca nie jest łatwe również przez różnego rodzaju okazje w postaci tajemniczego sześcianu ze znakiem zapytania. Dzielą się one na dwie grupy: jedna pomaga w przyspieszeniu prędkości (grzybki dodające gazu, armata lub gwiazdka, dzięki której gracz jest odporny na wszelkie pułapki po drodze); druga grupa ma na celu utrudnienie innym postaciom jazdy – skorupki żółwia którymi można rzucać w towarzyszy zabawy, skórki po bananach, duch zasłaniający widoczność i inne. Dzięki temu w ostatniej chwili wyniki wyścigu mogą ulec znacznej zmianie, a to zawsze podnosi temperaturę gry (zwłaszcza rozgrywanej z Tomkiem lub jego siostrą ;).
  • Również w tym wypadku Mario zwodzi swoją dziecięcą grafiką i „+3″ oznaczonymi na opakowaniu. Poziom trudności jest dosyć wysoki, ale tak jak w przypadku wszystkich pozostałych gier to bardziej motywuje do zdobycia swojego celu.
  • Tylko tą grą umiem się bawić z kimś innym. Istnieje możliwość grania w cztery osoby, myślę, że gdybyśmy mieli jeszcze dwie osoby i dwa kontrolery zabawa byłaby równie udana.

„Mario Kart Wii” to pozycja, którą z czystym sumieniem mogę polecić zarówno fanom wyścigówek jak i osobom, które stawiają pierwsze kroki w jakichkolwiek grach. Ta produkcja pewnością pełni wszelkie funkcje, jakie ta rozrywka z zasady ma pełnić :)

Dodaj komentarz