Mimo moich lat stawiam dopiero pierwsze kroki w gotowaniu. Zaczęłam razem z Tomkiem (nigdy bym nie pomyślała, że wspólne gotowanie to taka super zabawa!) od pizzy! Dwie – w naszym przypadku jedna to strata czasu i pieniędzy – są pracochłonne, ale to nie jest czynność bardzo skomplikowana, wystarczy trzymać się niżej wymienionych instrukcji.

Po wrzuceniu kilku zdjęć na facebooka wiele osób zadawało mi pytanie, jaki jest mój sekret na udane ciasto. Pizzę robimy zawsze w piątki, dlatego pomyślałam, że dziś przedstawię tu szczegółowy przepis (ze zdjęciami) z myślą o czytelnikach tak początkujących, jak my ;)

  • Zaczynam od drożdży. Około 15 gram wrzucam do zwykłej szklanki, dodaje łyżeczkę cukru i zalewam ciepłą wodą (może być z kranu). Potem szybko mieszam: czasami rozpuszcza się zupełnie, czasami drobinki drożdży latają w wodzie – to nie ma znaczenia, i tak wyjdzie :) Zostawiam to na 10 minut, żeby urosły.

IMG_20130210_194023

  • Nie marnuję czasu i trę wtedy ser. Na jedną pizzę przypada około 15 dag zwykłej goudy (w naszym sklepie prawie zawsze jest przeceniona).

IMG_20130210_195429

  • Ser wrzucam do miseczki. Po jakimś czasie takich miseczek ze wszystkim, co będzie na pizzy jest bardzo dużo ;)

IMG_20130210_200505

  • W tym czasie trzeba się zająć również sosem pomidorowym. Odcedzone pomidorki z puszki – najlepiej całe bo jest ich więcej, ale mogą być również krojone – miksujemy przez chwilę w blenderze. Tomek poleca (ponieważ to on się tym zajmuje) dodanie odrobiny cukru, bazylii, ziół prowansalskich i oregano, dzięki czemu sos jest bardziej aromatyczny.

IMG_20130210_195645

  • Kolejna miska. Pomidory z puszki to dobry pomysł ze względu na cenę i szybkość przygotowania.

IMG_20130210_200218

  • Na tym etapie drożdże są już zawsze gotowe, więc bierzemy się za ciasto! Do miski trzeba wsypać 300 gram mąki, pół łyżeczki soli i łyżkę oliwy – olej nie przejdzie, po nim ciasto nie jest takie elastyczne. U nas to dwie miski, bo zawsze robimy po dwie pizze. Do jednej wrzuciliśmy jeszcze łyżkę ziół prowansalskich, bo taki jest pomysł na całość :) Na końcu wlewamy drożdże i wszystko mieszamy. Gdy jest zbyt sypkie polecamy wlać odrobinę ciepłej wody, gdy zbyt rzadkie – dosypać troszkę mąki.

IMG_20130210_201007

  • Kiedy ciasto jest mniej więcej zwarte wysypujemy je na stół. Nie lubimy stolnicy, bo się ślizga po blacie i bardzo ciężko się czyści. Teraz zaczynamy 10-minutowe ugniatanie. Zawsze trzeba przez dłuższą chwilę z całej siły walić ciastem w stół. To hałaśliwe, ale dzięki temu ciasto jest bardziej puszyste i bardziej miękkie (czyli wałkowanie nie jest takie uciążliwe).

IMG_20130210_201419

  • Następnie bierzemy miskę, smarujemy delikatnie ją olejem (przy pomocy pędzelka) i wkładamy tam ciasto.

IMG_20130210_203529

  • Miski przykrywamy ściereczką i kładziemy w ciepłym miejscu – na równą godzinę.

IMG_20130210_203655

  • Po przerwie ciasto przez chwilkę trzeba ugnieść rękami, a potem rozwałkować. Jak się troszeczkę klei, można podsypać blat i dłonie mąką.

IMG_20130210_214313

  • Po wyłożeniu ciasta palcami przyciskamy je do brzegów blachy. Z resztek można zrobić chlebki :)

IMG_20130210_214636

  • Ostatecznie wygląda to tak. Teraz już z górki :)

IMG_20130210_214917

  • Najpierw nakładamy sos pomidorowy, który był robiony na początku…

IMG_20130210_215706

  • …potem sypiemy ser. Ja zawsze daję wszystko od razu, Tomek sypie warstwami – to można robić wedle uznania.

IMG_20130210_220016

  • Następnie kładziemy wszystkie pozostałe składniki.

IMG_20130210_220056

  • Na końcu ozdabiamy pizzę przyprawami. My najczęściej wybieramy przyprawę do pizzy (Prymat), bazylię, oregano, zioła prowansalskie, rzadziej curry i czosnek granulowany. Praktycznie nigdy nie dajemy zwykłej soli, po prostu nie ma potrzeby.

IMG_20130210_220523

  • Pizzę pieczemy w piekarniku nastawionym na 250 stopni (lub 220 z termoobiegiem) przez około 10-15 minut.

IMG_20130210_222813

  • Dobrze jest zaopatrzyć się w nóż do pizzy. W rzeczywistości one się jednak tępią, jednak są dosyć tanie i ich wymiana co jakiś czas nie jest żadnym problemem.

IMG_20130210_221851

  • Smacznego :)

IMG_20130210_223415

Zdjęcia były wykonywane w zeszłym tygodniu, jednak dziś postanowiłam, że zmierzę czas. Stoper naliczył równo dwie godziny i 26 minut, ale razem z godziną czekania, aż ciasto urośnie.

2 Odpowiedzi na “16. Pewne gotowanie – pizza”

  1. Marta pisze:

    Pycha. Uwielbiam waszą pizze. ;)

  2. Ewaleśnik pisze:

    Super :) Książka do pizzy jeszcze nie jest wyeksploatowana, więc myślę, że przed nami jeszcze sporo smakowych odkryć!

Dodaj komentarz